FB
Google Plus

Benjamin Moore po roku zaawansowanych prac nad poszukiwaniem odcienia, który najlepiej odda charakter roku 2017, ogłosił zwycięzcę. 

Poprosiliśmy 15 niezwykłych osób związanych ze światem projektowania o podzielenie się z nami wrażeniami na temat SHADOW 2117-30.

 
POZNAJ OPINIE NASZYCH EKSPERTÓW
 

 
Starożytni Egipcjanie wierzyli, że cień należy do świata materii. 
Jako dowód swej tezy stawiali argument, iż cień - na równi z naszym ciałem oraz imieniem, które otrzymujemy po narodzinach - towarzyszy nam całe życie. Jego obecność identyfikuje i naszą obecność na ziemi. Przeczytałam o tym dawno temu, mając kilkanaście lat. Pamiętam jak pomyślałam ile w tym logiki i magii zarazem. Odkąd pamiętam cień nierozerwalnie kojarzy mi się z fioletem, nie tylko za sprawą alchemii koloru rodem z obrazów starych mistrzów. Cień i fiolet to strefa przeżyć duchowych. To nieuchwytna przestrzeń, którą czujemy i wiemy, że istnieje nawet bez zmysłu dotyku. Co więcej potrzebujemy jej. To przestrzeń myśli nad tym, co tak trudno ubrać w słowa.
 
Shadow ma w sobie właśnie tą tajemnicę. Wprowadza do wnętrz specyficzną aurę. Tworzy kapsułę czasu. O tym właśnie pomyślałam od razu kiedy zobaczyłam nowy Kolor Roku 2017. Zatrzymany czas. Zatrzymany dla mnie. We współczesnym świecie, który tak pędzi, a my pędzimy wraz z nim, to jeden z najpiękniejszych prezentów. Czas to największy luksus XXI wieku. Shadow jest więc kolorem luksusowym. Kolorem tych, którzy wierzą w chwile dla siebie. Kolorem tych z nas, którym bliski jest nie wehikuł, a kapsuła czasu. Shadow ma w sobie dostojność oraz patynę wieczności, zapewne stąd stać go na magiczny stan zawieszenia w strefie „tu i teraz”. Takie chwile nie zdarzają się co dzień. Warto je pielęgnować. Warto zaprosić do siebie do domu. Ja i Shadow poczuliśmy się razem dobrze od pierwszego wejrzenia. Wejrzenia w głąb siebie. Ot, magia koloru.
 
dr Krystyna Łuczak-Surówka
Historyk i krytyk designu. Wykładowca ASP w Warszawie. Autorka wielu publikacji z zakresu historii i teorii designu. Kuratorka wystaw. Kolekcjonerka polskiego designu.
 
Prowadzi wykłady i szkolenia z zakresu designu na uczelniach wyższych, dla instytucji oraz firm prywatnych. Niezależny konsultant projektów wdrożeniowych dla firm. Juror w konkursach designu 3d.
 
 
 

 
Zwycięski kolor kojarzy mi się ze szlachetnym, matowym aksamitem, który w połączeniu z blaskiem złota tworzy kompozycję, od której trudno oderwać wzrok. Nieoczywisty - trzeba się spieszyć ze znalezieniem dla niego miejsca w domu, bo to odcień, który jeszcze teraz zachwyca oryginalnością, a za kilka lat stanie się popularny. Uniwersalny - niezależnie od tego, które światło dnia wybierzemy, zaskoczy nas swoim odcieniem. Jak czarny ametyst - kamień harmonii i relaksu.
 
Magdaleda Mikos / Antywieszka
Autorka pierwszego w Polsce bloga o tematyce DIY i trashion.
 
Pomysłodawczyni i właścicielka projektu ORIRAMI.
 
 
 
 
 
 
 
 

 
Wybranie na kolor roku odcienia Shadow 2117-30 dobrze odzwierciedla pojawiające się powoli tendencje odchodzenia od bieli, szarości i tęsknotę za bardziej nastrojowymi kolorami, za którymi i ja już tęsknię.
 
Ten kolor to zachęta do odważniejszych wyborów w urządzaniu wnętrz. Shadow jest charakterny, ma wyrazistą osobowość i mocno inspiruje do eksperymentów z ciemnymi, głębokimi kolorami - nie tylko fioletami, ale i szmaragdami, granatami, które sama ogromnie lubię.
 
 
Katarzyna Antończyk / ARCHITEKT NA SZPILKACH
Architekt i właścicielka firmy projektującej wnętrza, miłośniczka starych kamienic i Sopotu, w którym mieszka. Na blogu dzieli się swoim profesjonalnym doświadczeniem i pokazuje wnętrza ponadczasowe.
 
 
 
 
 
 
 

 
W tym roku mogę bez skrępowania powiedzieć, że Kolor Roku Benjamin Moore bardzo mi się podoba. Nie jest ani cukierkowo słodki, infantylny, ani tak oczywisty jak biel. Mroczny, tajemniczy, głęboki. Widzę go rozświetlonego blaskiem miedzi lub złota. Po zachwycie jasnymi kolorami pora przyzwyczajać się do ciemnych. I nie trzeba się ich bać. Takie wnętrze może być niesamowicie przytulne. 
Shadow to jeden z lepszych wyborów z ostatnich lat... znów będziemy mieli się nad czym głowić dobierając do niego meble i dodatki. I bardzo dobrze, bo im trudniejszy kolor, tym więcej możemy się nauczyć!
 
Kasia Bobocińska / Conchita Home
Niczym „Pomysłowy Dobromir” w spódnicy przerabiam, maluję, remontuję. Tropię bohaterów codzienności. Otaczam się przedmiotami z duszą. Projektuję wnętrza na miarę Twoich możliwości. Prywatnie jestem żoną i matką dwójki urwisów. Zapraszam do mojego domu opartego na tradycji.
 
 
 
 
 

 
Benjamin Moore wyszedł naprzeciw coraz bardziej śmiałym aranżacjom wnętrz, które bardzo często zdarzają się i w Polsce. Kolor Roku 2017 Shadow 2117-30 może podbić serca i diametralnie zmienić wyobrażenie ludzi na temat wystroju wnętrz. Do głosu dochodzą odważne barwy nadające charakter wnętrzu, takim mocnym akcentem z pewnością może być Shadow. Jak odnajdzie się na polskim rynku? Czas pokaże.
 
WNĘTRZNOŚCI
Para, którą łączy pasja do pięknych wnętrz oraz mebli. Kochają lata 60, podróże, potrawy oraz fotografię. W wolnym czasie przerabiają stare meble.
 
 
 
 
 
 
 

 
„Z życia wzięte”
Poniedziałek 20.10.2016 godzina 10.00. Metaforma, Kraków. 
Wchodzimy do pracy...  „O! Masz torebkę w kolorze roku Benjamin Moore!” 
Faktycznie mam nową torebkę. Faktycznie trudno jej nie zauważyć. 
Stonowana, uniwersalna, ponadczasowa, a jednocześnie intensywnie kolorowa.
Jak to możliwe?
Apetyczne śliwki węgierki, bakłażany, borówki...
Z nich m.in. ten bogaty w składniki odżywcze kolor się składa. 
W przypadku farby podobnie, a wyważone proporcje światła i cienia niech pozostaną wypracowywaną przez długie miesiące tajemnicą firmy Benjamin Moore.
 
Shadow 2117-30 - czarny koń, szara eminencja roku 2017. 
Cień wychodzący z cienia. Z przyjemnością poszukam mu także miejsca w jakimś głodnym lepszych zmian domu.
 
Renata Kalarus / METAFORMA
Polem działania mojej pracowni jest kompleksowa i profesjonalna aranżacja wnętrz mieszkalnych oraz publicznych. Naszą ambicją jest realizacja, która spełnia oczekiwania klientów i wyróżnia się wysokim poziomem wykonania.
 
 
 
 
 
 

 
Benjamin Moore chyba lubi prowokować, przynajmniej takie odnoszę wrażenie poznając kolejne kolory roku. Pamiętam jaką konsternację wywołał na przykład „Guilford Green”, czyli delikatna zieleń wpadająca w seledyn. Innym zaskoczeniem był kolor roku ubiegłego, czyli biel. Po prostu biel.
Teraz - mamy Shadow, barwę na pograniczu śliwki i bakłażana. A największą niespodzianką chyba było wyjście z bezpiecznej palety łagodności z ostatnich lat (...) i mocne uderzenie głębokim fioletem. Shadow to kolor bardzo ciekawy. 
Z jednej strony niewątpliwie wygląda szlachetnie i nadaje pomieszczeniu rys wyrafinowania. Z drugiej jednak trzeba uważać, by nie przesadzić.
 
Oczywiście z góry między mity wkładam powszechnie panującą zasadę, że ciemnych kolorów unikamy w małych wnętrzach, więc i ten kolor nie znajdzie zastosowania w - dajmy na to - bloku. Praktycznych i raczej zachowawczych Polaków uspokajam: to nieprawda. Czy ten kolor się przyjmie? Myślę, że tak, choć metodą małych kroków. Ludzie naturalnie pragną otoczenia nieinwazyjnego oraz przyjaznego, mało kto lubi dramatyczne przemiany, dlatego próbujmy! Zmieniajmy dodatki, starając się dopasować najlepszy kolor współgrający z naszym fioletem (...).
Ja uwielbiam mocne barwy, zderzenia kolorów (tzw. color blocking), do czego zachęcam moich klientów oraz czytelników bloga FORelements. Nie bójmy się zmian, bo jeśli sami o nich decydujemy - a w przypadku mieszkania tak właśnie powinno być - wyjdą nam tylko na dobre. W razie niepowodzenia zawsze można chwycić za pędzel i wybrać inną barwę z bogatej palety Benjamin Moore. I to jest kolejna dobra wiadomość.
 
Dagmara Jakubczak / FORelements
Historyk sztuki i stylistka wnętrz. Kocha kolory, styl etno oraz boho, ale i kolonialny glamour. Wszędzie szuka ciekawych połączeń barw, wzorów i faktur. Wciąż zachęca do kreatywności - podczas wykładów o designie, rozmów z klientami oraz na blogu.
 
 
 
 
 
 

 
Gdyby ten kolor nazywał się po prostu „fiolet” zazgrzytałabym zębami (fiolet to dla mnie poliestrowe zasłonki i księżowskie ornaty). 
Ale nazywa się Shadow i to mu pozwala włamać się do mnie. 
Nie, nie dlatego, że w obcym języku brzmi bardziej światowo czy wytwornie. Raczej dlatego, że przywołuje na myśl obrazy impresjonistów i pointylistów, którzy odrzucili czerń i poszukiwali koloru tam, gdzie wcześniej nie chciano go szukać, czyli właśnie w cieniu. Pamiętacie drgające fioletowe cienie na tych obrazach? Nie zadurzyłam się nigdy w impresjonistach, nawet jako pensjonarka, ale za te ich cienie nie czarne to ich lubię. 
Ten kolor spodoba się wszystkim tym, którzy jak ja używają fraz: „Tak czarny, że aż granatowy”,  „Tak zimny, że aż fioletowy”,  „Tak głęboki, że aż szmaragdowy”.
 
Ola Munzar / FUEL
Autorska pracownia projektowania wnętrz.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 
Shadow... barwa namiętna i refleksyjna zarazem. 
Przywołująca skojarzenia z głębokim zamyśleniem, tęsknotę za ciepłem, wspomnienie energetycznego fioletu. Rozprasza się w świetle przypominając miękkie i eleganckie tkaniny pałacowych wnętrz i buduarów. Z drugiej strony jest to kolor zimny i oszczędny w wyrazie - jego chłód przyjmie bogata gama barw przeciwstawnych i pochodnych, dając wielkie możliwości aranżacyjne.
Shadow z ciepłą bielą i bielonym drewnem otuli nas swoim aksamitnym kolorem, aż będziemy chcieli wtulić się w miękkie tkaniny i futrzane dodatki, wyobrażając sobie płomień ciepłego paleniska. 
Shadow podkreślony chłodem zimnej bieli w połączeniu z cytrusowymi skojarzeniami, kolorem limonki, cytryny - ożywi wnętrze młodzieńczą fantazją.
Shadow z barwami ziemi: brązem, dębowymi deskami, dopełniony czernią - stworzy wnętrze eleganckie, majestatyczne, z duszą.
Kolor przebarwiającego się wieczornego nieba, barwa zmierzchu, ale i zwiastun poranka. Shadow.
 
Zuzanna i Kamil Krasuscy / TANDEM DESIGN
Autorska pracownia projektowania wnętrz.

 
 
 
 
 
 
 
 

 
Śmiało można powiedzieć, że kolor roku Benjamin Moore to duża niespodzianka i z pewnością odcień, który przełamie w 2017 roku wiele stereotypów!
Przede wszystkim, przyzwyczajeni do trendów skandynawskich panujących przez ostatnie kilka lat, poruszaliśmy się wokół rozjaśnionych wnętrz, w których króluje biel. Zwykliśmy uważać, że daje nam to przestrzeń i bezpieczeństwo w dekoratorskich decyzjach. Natomiast unikaliśmy z niepotrzebnym uprzedzeniem ciemnych barw. 
Szlachetny, głęboki fiolet jakim jest Shadow pozwala uruchomić wyobraźnię i stworzyć wnętrze z klimatem i tajemnicą. Zastosowanie wyrazistego i o mocnym natężeniu koloru stwarza poczucie stabilizacji i oparcia. Barwa wielu znaczeń, nieoczywista i poruszająca. Fiolet kojarzony z odcieniami zachodzącego słońca na jesiennym niebie, welwetów wiktoriańskich, czy wreszcie odcieni dojrzałych winorośli będzie inspiracją dla wnętrz nie tylko klasycznych. 
Moim zdaniem, w oparciu o gamę bogatego fioletu, powstanie w tym roku wiele wnętrz w duchu lat 50 i 60-tych, gdzie kontrastowo zagrają jasne meble, metaliczne akcenty oświetlenia oraz połysk szkła.
 
Magdalena Hubka / SWALLOW’S TAIL
Projektantka i współzałożycielka marki Swallow’s Tail Furniture.

 
 
 
 
 
 
 
 

 
Kolorem najlepiej oddającym charakter roku 2017 jest wg marki Benjamin Moore odcień fioletu Shadow 2117-30. Szlachetny fiolet jest odważny, intrygujący i tajemniczy. Mocno zapada w pamięć. Może być nazywany współczesną czernią. Zestawiony z jasnymi, szlachetnymi materiałami buduje ciekawe wnętrza oparte na zasadzie dużego kontrastu. Takie przestrzenie nieprędko się znudzą...
Jest bardzo uniwersalny i podobnie jak czerń dobrze zaistnieje w różnych wnętrzarskich stylach. Lubię go we wnętrzach rustykalnych, kiedy to harmonijnie współgra z drewnianymi, przetartymi dodatkami, czarnymi kutymi elementami i jasnymi kloszami lamp. Sprawdzi się również w ultra wyrafinowanych, klasycznie eleganckich miejskich realizacjach, gdzie zestawiony z odcieniami szarości i piaskowymi odcieniami naturalnego kamienia zbuduje wyciszoną całość.
 
Pamiętajmy, że fiolet wpływa kojąco na ludzką psychikę, dlatego na pewno da wytchnienie. 
Wymarzony do pomieszczeń typu kino domowe. W przypadku zastosowania na ścianach tego koloru, ogromnie ważne jest odpowiednie zaprojektowanie oświetlenia i naturalne doświetlenie wnętrza w ciągu dnia, tak by wydobyć z niego sceniczny czar.
 
Aleksandra Twardowska - Kaczmarek
Autorska pracownia projektowania wnętrz i scenografii.

 
 
 
 
 
 
 
 

 
Kolorem Roku 2017 Benjamin Moore został Shadow 2117-30. Szlachetny fiolet „z lekką nutą dekadencji”, który „urzeka i zniewala” cytując reklamę pewnej kawy, bo jak i kawa, tak i Shadow hipnotyzuje, przyciąga skrywaną tajemnicą, głębią. 
To kolor nieoczywisty, zaryzykowałabym stwierdzenie, że dojrzały - żeby po niego sięgnąć i z powodzeniem zaaplikować we własnym wnętrzu, trzeba mieć odwagę 
i dojrzałe spojrzenie na projektowanie przestrzeni czy życiowej, czy użytkowej. Taki fiolet nie lubi żyć w cieniu, choć może stanowić wyśmienite tło dla dodatków, mebli, zwłaszcza ciepłych, drewnianych, ściennej galerii… 
 
Wydaje mi się, że świetnie sprawdziłby się jako następca dostojnej, głębokiej czerwieni instynktownie przypisywanej muzealnym ścianom - mariaż szlachetnego fioletu i dzieł sztuki? To jak lampka dobrego, wytrawnego wina i smakowanie pociągnięć pędzlem… 
 
„Aż tak poważnie?” - zapyta ktoś.  „Niekoniecznie” dodam szybko. Shadow skrywa w sobie ogromny potencjał: od przestrzeni dostojnych, wysmakowanych, przez zabawę formą i miks stylów. 
Jest jak plama atramentu na białej kartce papieru: opowieść dopiero się zaczyna...
 
Marta Rusek - Cabaj / HOO HOOO THINGS
Hoo Hooo Things to blog o pomysłach: czy to rękodzielniczych, czy wnętrzarskich, rodzicielskich lub kulinarnych... Zrealizowanych i dopiero w fazie planowania... To zapis nieustannego tańca szarych komórek!
 
 
 
 
 
 
 

 
Od wielu lat w swoich projektach walczę z ciągle pokutującym mitem twierdzącym, że ciemne kolory zmniejszają optycznie i tworzą mało przyjazne wnętrze.
 
Nic bardziej mylnego! Dlatego z ogromnym entuzjazmem przyjęłam informację, że kolorem roku w palecie Benjamin Moore został Shadow. W ostatnim czasie niekwestionowanym królem i głównym wyborem w naszym kraju był design skandynawski, którego najważniejszym wyróżnikiem jest zastosowanie bieli. Pamiętajmy jednak, że jest to spowodowane głównie faktem długich i ciemnych zim w krajach nordyckich. Nie mamy oczywiście takiego szczęścia, jak kraje południowe, ale słońca też nam nie brakuje.
 
Zachęcam więc wszystkich do eksperymentów z ciemniejszymi kolorami. Jeśli jesteście zachowawczymi osobami i boicie się ryzyka - spróbujcie chociaż z jedną, dalszą ścianą. Od razu zobaczycie, jak zwiększy się głębia wnętrza i jego potencjał. Biały kolor ma tę wadę, że odbija wszystkie fale z całego zakresu widma. Taka jego fizyczna natura i nie można mieć mu tego za złe. Ciemne kolory oferują zaś piękne nasycenie, które zmienia się w ciągu dnia. Dodatkowo taka paleta wygładza zarys ścian, co skutkuje optyczną iluzją powiększenia wnętrza. 
 
To naprawdę działa! Sprawdźcie sami!
 
Marlena Kwiatkowska / ROYAL ARTS
Autorska pracownia projektowania wnętrz.

 
 
 
 
 
 
 
 
 

 
 Kliknij tutaj i pobierz broszurę w formacie PDF

 

Benjamin Moore to farby do ścian z najwyższej półki, dzięki którym twój pokój będzie naprawdę wyjątkowy. U nas możesz znaleźć farby w wyjątkowych kolorach, które zachwycą każdego. W serwisie możesz również znaleźć wiele ciekawych i interesujących informacji, np.: malowanie wnętrz, materiały eksploatacyjne i wiele innych.